OPPO R17 Pro oficjalnie. Ma zaawansowany sensor 3D niczym Kinect w smartfonie
Kurz nie opadł jeszcze dobrze po prezentacji modelu R17, a firma OPPO już zapowiedziała jego wariant Pro, który jest jednym z nielicznych smartfonów wyposażonych w potrójny aparat główny. Czym jeszcze wyróżnia się nowość Chińczyków?
Mateusz Żołyniak
Udostępnij
Jest małe wcięcie i czytnik linii papilarnych w ekranie
Firma OPPO nie zdecydowała się na wyraźną modyfikację konstrukcji R17. Model z dodatkiem Pro w nazwie również zamknięty jest w obudowie ze szkła i metalu, a niemal cały przedni panel wypełnia ten sam 6,4-calowy ekran AMOLED FullHD+.
Różnicą w porównaniu ze zwykłym R17 jest również kolor obudowy. Model Pro dostępny jest tylko w wariancie z gradientem, ale w tym wypadku jest to przejście z mocno niebieskiego do jasnobłękitnego.
Kolejny smartfon z potrójnym aparatem
OPPO R17 Pro
Kluczową zaletą OPPO R17 Pro ma być potrójny aparat, który wyraźnie zwraca uwagę na tylnym panelu. System wygląda tak:
główny sensor 12 Mpix: wyposażony jest w optykę o zmiennej przysłonie, które przypomina to znane z topowych samsungów. W zależności od warunków oświetleniowych smartfon ma robić zdjęcia głównym modułem przy jasności od f/1,5 do f/2,4;
pomocniczy sensor 24 Mpix: moduł do robienia zdjęć w nocy, który ma 1/2,55 cala (piksele wielkości 1,4 mikrona), optyczną stabilizację obrazu (OIS) oraz optykę f/2,6.
dodatkowy sensor ToF 3D: matryca służąca do mapowania otoczenia w 3D z użyciem podczerwieni.
Wykorzystanie potrójnego aparatu ma umożliwić użytkownikom robienie świetnych zdjęć w każdych warunkach oświetleniowych. Nad działaniem aparatu czuwają liczne funkcje bazujące na uczeniu maszynowym.
OPPO R17 Pro
Firma OPPO postanowiła nie modyfikować przedniego aparatu, który ma sensor 25 Mpix i optykę f/2,0. Wspiera go rozbudowany system upiększania bazujący na sztucznej inteligencji, który daje dostęp do 8 trybów poprawiania jakości selfie.
ToF 3D, czyli Kinect w smartfonie
Największą nowością w aparacie jest sensor ToF 3D (Time of Flight). Jakiś czas temu chwaliła się nim już firma vivo, ale OPPO należąc grupy BBK Electronics również dostało dostęp do tego modułu.
Ten ma wykorzystywać podczerwień do mapowania otoczenia i twarzy fotografowanych osób. Ma to umożliwić tworzenie modeli 3D oraz precyzyjne nakładanie różnych cyfrowych efektów.
Możliwe ma być także podłączenie telefonu do telewizora i zamienienie go w konsolę. Kamera ToF 3D wykorzystywana jest wówczas do wykrywania ruchu i gestów niczym Kinect z konsol Xbox.
To rozwiązanie podobne do TrueDepth Apple'a, przy czym wspiera nie przedni, lecz tylny aparat. Brzmi obiecująco, ale zobaczymy, czy OPPO zatroszczy się o bazę obsługujących ją aplikacji.
Producent dodał też mocniejszy układ i Super VOOC
Potrójny aparat to nie jedyna zmiana względem R17. Nowość OPPO ma również m.in.:
szybszą technologię ładowania: Super VOOC vs VOOC.
Pomimo zmiany układu OPPO R17 Pro ma 8 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci wbudowanej, którą można rozszerzyć kartami microSD.
OPPO R17 Pro
Ciekawie prezentuje się bateria, która jest podwójny rozwiązaniem złożonym z dwóch ogniw o pojemności 1850 mAh (łącznie 3700 mAh). Użytkowników ucieszy również technologia Super VOOC, która wcześniej trafiła jedynie do specjalnego wariantu OPPO Find X - 10 min ładowania ma umożliwić doładowanie akumulatorka do 40 proc.
OPPO R17 Pro
Nowość chińskiej firmy bazuje na oprogramowaniu ColorOS 5.2, które oparto na Androidzie 8.1 Oreo. Kluczowe elementy specyfikacji R17 Pro prezentują się tak:
Firma OPPO już teraz zdradziła cenę modelu R17 Pro. Smartfon wyceniony został na 4299 juanów (ok. 2315 zł), co nie jest niską kwotą na chińskie standardy, ale pewne jest to, że urządzenie przykuje uwagę użytkowników choćby potrójnym aparatem.
OPPO R17 Pro
Mieszkańcy Państwa Środka na tę nowość będą musieli poczekać jednak do... połowy października. W tym kontekście nie dziwi, że wariant Pro został zaprezentowany w pewnym odstępie czasu od standardowego R17.
Gdyby firma zapowiedziała jednocześnie oba modele, część osób, które zdecydowało się już teraz na nowy sprzęt OPPO, wolałoby poczekać do października i sięgnąć po sprzęt z potrójnym aparatem. Powinno to wyglądać "nieco" inaczej...