Pamiętam, że jak ja miałam kilka lat, to skupiałam się głównie na lalkach, klockach LEGO, łopatkach i grabkach. Do niedawna jeszcze całkiem naiwnie myślałam, że świat aż tak się nie zmienił dookoła i dzisiejsze dzieci mają tak samo. Niestety. Producenci na każdym kroku usilnie starają się nas przekonać, że nawet najmniejsze szkraby muszą już SMS-ować.