Weekendowy Zestaw gier i Aplikacji [27.10.2012]

Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji
Weekendowy Zestaw Gier i Aplikacji
Tomasz Słowik

27.10.2012 11:00, aktual.: 27.10.2012 13:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zapraszam wszystkich na kolejny odcinek Weekendowego Zestawu Gier i Aplikacji. Tym razem znalazłem dla Was dwie bezstresowe rozwałki, dwa narzędzie diagnostyczne, coś dla fanów muzyki elektronicznej i wiele więcej. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Strona 1Zombiewood za darmo w Google Play (freemium)

Dual Stick Shooter (Lock'n'Load).

Zombiewood
Zombiewood

Pierwsza naprawdę oryginalna gra tego gatunku z jaką miałem styczność. Gracz wciela się w aktora, który gra w filmach akcji, a jego głównym zadaniem jest siekanie jak największej liczby zombie przed kamerami. Nieistotne jest skąd się one wzięły, a głównego bohatera interesuje tylko łatwy zarobek i rozwałka.

Zombiewood
Zombiewood

Produkcje, to po prostu plansze. Każdy film podzielony jest na kilka poziomów z innymi zadaniami (scenariuszami). Żeby je przejść trzeba wypełnić główną misję (przeżyj, zabij iluś tam wrogów, eskortuj kogoś itd.). Trzeba przyznać, że twórcy się postarali i nie można narzekać na brak rozmaitości. Trzeba też wypełniać zadania poboczne, ponieważ odblokowują one kolejne filmy. Do tego gracz w trakcie zabawy zdobywa złoto oraz doświadczenie (odblokowuje lepsze bronie).

Zombiewood
Zombiewood

Niestety, jak to w grach freemium, nie wszystko da się zdobyć własnymi siłami, a i tak trzeba się napracować. W grze są jeszcze (poza złotem) dollary, które zdobyć można na loterii, arenie (coś w rodzaju wyzwań) lub awansując na wyższe poziomy. Oczywiście jest ich za mało, żeby kupić sobie bez mikrotransakcji broń. Pomimo tego grać się da i za samo złoto, a przy odrobinie cierpliwości można się dorobić niezłych pukawek.

Zombiewood
Zombiewood

Grafika prezentuje się dobrze. Na ekranie cały czas coś się dzieje, coś wybucha, a wiele elementów otoczenia można zniszczyć. Fajne jest też humorystyczne zabarwienie oprawy i całego tytułu.

Zombiewood
Zombiewood

Zombiewood zdecydowanie przypadł mi do gustu. Jestem fanem tego typu gier, a ta jest oryginalna i po prostu bawi pomimo mikrotransakcji.

[plus]oryginalna fabuła

[plus]humor

[plus]grafika

[plus]radosna sieczka

[minus]mikrotransakcje

TinyLegends : Little Knight za darmo w Google Play

Slasher (Third Blade).

TinyLegends: Crazy Knight 1
TinyLegends: Crazy Knight 1

Propozycja dla fanów bezmyślnego siekania hord wrogów. Dla zasady wspomnę o baśniowym królestwie, które zostało zaatakowane przez wyłażące z ziemi potwory. Bardzo oryginalna fabuła stanowi tła dla jeszcze oryginalniejszej rozgrywki - siekaniu wszystkiego, co postać gracza napotka na swej drodze.

TinyLegends: Crazy Knight
TinyLegends: Crazy Knight

Zabawa polega na walce z przeciwnikami na niewielkich, okrągłych arenach. Najczęściej trzeba wyciąć określoną liczbę wrogów lub wytrzymać jakiś czas. Kolejne potyczki można wybierać na mapie świata, z poziomu której dokupuje się i zarządza orężem. Do wyboru są miecze, bronie obuchowe, topory oraz łuki. Mnie najbardziej przypadły do gustu te ostatnie, a korzystanie z nich upodobnia tytuł do dual stick shooterów. Uzbrojenie otrzymuje się od króla za zasługi oraz kupuje za złoto oraz kryształy. Wspomnę tylko, że bez płacenia można grać dosyć komfortowo.

TinyLegends: Crazy Knight
TinyLegends: Crazy Knight

Grafika jest niezła, a braki w niej tłumaczę sobie koniecznością wyświetlania sporej liczby wrogów. Klimat gry jest oryginalny, a wszelkie postacie przypominają ludziki z klocków Lego. Graczowi przyjdzie się zmierzyć z różnego typu plugastwem, które wygląda komicznie. Do tego co jakiś czas trzeba ubić przerośniętego bossa. Niestety, często zdarzało mi się, że gra po załadowaniu wyłączała się, co po 5 razie zaczęło mnie drażnić.

TinyLegends: Crazy Knight
TinyLegends: Crazy Knight

W TinyLegends grało mi się bardzo przyjemnie. Czasem lubię sobie bezmyślnie posiekać wrogów. Szkoda tylko, że przyjemność z gry psuje jej niestabilność, a z czasem do zabawy wkrada się też monotonia.

[plus]bezstresowa sieczka

[plus]faktycznie można grać za darmo

[plus]oryginalna oprawa graficzna

[minus]niestabilność aplikacji

[minus]po jakimś czasie monotonna

Monster Galaxy Exile za darmo w Google Play

Gra przygodowa (Monster Life).

Monster Galaxy Exile
Monster Galaxy Exile

Tak naprawdę, to nie do końca wiem jak ją sklasyfikować. Bo jakim typem gry są Pokemony? Oba tytuły są do siebie bardzo podobne, z tym że Monster Galaxy Exile jest znacznie uboższy.

Monster Galaxy Exile
Monster Galaxy Exile

Gracz wciela się w młodego chłopaka, który znalazł się w magicznym więzieniu, a jego celem jest wydostanie się z niego. Pomagają mu w tym rozmaite stworki o nazwie Moga. Do złudzenia przypominają one Pokemony, łapie się je do magicznych kul i reprezentują znaki zodiaku, które lepiej lub gorzej się zwalczają. Początkowo gracz zaczyna z jednym Moga, żeby zaraz po skończeniu samouczka mieć ich cztery (a w bitwie uczestniczą maksymalnie 3). W sumie złapać można 150 stworków.

Monster Galaxy Exile
Monster Galaxy Exile

Świat gry podzielony został na krainy, których strzeże boss. Zanim się do niego dotrze należy stoczyć kilkanaście walk z dzikimi Mogami. Wybór kolejnych potyczek jest w dużym stopniu narzucony odgórnie i grę można uznać za bardzo liniową. Walki ograniczają się do przeprowadzenia zwykłego ataku (o skuteczności decyduje refleks gracza), ataku specjalnego lub zaryzykowania złapania stworka (jeśli się nie uda, traci się turę). Do każdego działania w grze potrzebna jest energia, która regeneruje się z czasem. Można przyspieszyć ten proces czymś w rodzaju kawy, jednak zdobywa się jej niewiele i pozostaje jej kupno za prawdziwe pieniądze.

Monster Galaxy Exile
Monster Galaxy Exile

Grafika jest typowa dla mangi i albo się taki styl uwielbia, albo nienawidzi. Mnie najbardziej w grze irytowało głupie poczucie humoru w dialogach, ale zawsze można je pomijać.

Monster Galaxy Exile
Monster Galaxy Exile

Monster Galaxy Exile jest pod każdym względem gorszy od Pokemonów, jeśli jednak komuś nie chce się bawić w uruchamianie ich przez emulatory, to może je zastąpić tym tytułem.

[plus]liczne stworki

[plus]ciekawe światy

[minus]irytujące poczucie humoru

[minus]liniowa

[minus]wyczerpująca się energia

Strona 2Magic Wingdom za darmo w Google Play

Zręcznościówka (Stunt Bunnies Circus).

Magic Wingdom
Magic Wingdom

Zabawa polega na zderzaniu jajek tego samego koloru, które pojawiają się z różnych stron. W tym celu należy rysować palcem drogę jaką ono przebędzie Jeśli na raz zniszczy się więcej niż dwa, to aktywuje się mnożnik oraz pojawia się bonus (bomba, moneta, coś w deseń lasera itd.). Drugą częścią gry jest farma, na którą dokupuje się elementy za zdobyte złoto. Dzięki nim zwiększa się liczbę zdobywanych punktów oraz odblokowuje kolejne farmy i areny o wyższym poziomie trudności.

Magic Wingdom
Magic Wingdom

Rozgrywka jest wciągająca i dynamiczna, jednak jej tempo rośnie zbyt szybko i zanim na dobre się rozkręci, to najczęściej następuje jej koniec (poprzez zderzenie różnokolorowych jajek). Dodatkowym urozmaiceniem jest zdobywanie poziomów, za które wykupywać można różne bonusy. Oczywiście proces zdobywania wszystkiego można przyspieszyć dzięki mikrotransakcjom, bo monety zbiera się bardzo powoli.

Magic Wingdom
Magic Wingdom

Grafika jest barwna i cieszy oko, nie ma jednak w niej niczego nadzwyczajnego. Apetyczne są za to dźwięki turlających się jajek.

Magic Wingdom
Magic Wingdom

Magic Wingdom to propozycja idealna na chwilę. Partia nie trwa dłużej niż kilka minut, a do tego zabawa jest absorbująca. Niestety, poziom trudności może zniechęcić niektórych graczy.

[plus]wciąga

[plus]wymaga skupienia

[plus]oryginalny pomysł

[minus]mikrotransakcje

Digitally Imported Radio za darmo w Google Play

Radio internetowe (RMF Maxxx).

Digitally Imported Radio
Digitally Imported Radio

Tym razem coś dla fanów muzyki elektronicznej. Nie jest to nowa pozycja w Google Play, ale jeden z czytelników podsunął mi ją jako propozycję i uznałem, że warto o niej napisać. Program pozwala słuchać kilkudziesięciu rodzajów muzyki elektronicznej podzielonej na kanały tematyczne. Jest w czym wybierać zważywszy na fakt, że sam dubstep czy trance są podzielone na kilka podgatunków.

Digitally Imported Radio
Digitally Imported Radio

Jakość odtwarzanej muzyki bez konta premium stoi na przyzwoitym, jak na radio internetowe, poziomie. Po wykupieniu subskrypcji (7 dni jest darmowych) dźwięk znacznie przebija inne tego typu programy (MP3 do 256 kb/s). Warto wspomnieć o oddzielnych ustawieniach bitrate'u dla połączenia przez WiFi i 3G oraz liczniku zużytych danych. Z ciekawych funkcji muszę też wymienić możliwość automatycznego wyłączenia muzyki po określonym czasie.

Digitally Imported Radio
Digitally Imported Radio

Interfejs programu wygląda nowocześnie, a po kilku minutach korzystanie z niego staje się odruchowe. Fajna jest opcja wyłączenia odtwarzania bezpośrednio z ekranu blokady.

Digitally Imported Radio
Digitally Imported Radio

Digitally Imported Radio celuje w określony gust muzyczny, ale jest jednocześnie bezkonkurencyjne. Jeśli ktoś lubi elektroniczne brzmienia (zarówno te dynamiczne jak i wolniejsze), to jest to po prostu must have.

[plus]rewelacyjna jakość dźwięku z kontem premium

[plus]wiele kanałów

[plus]licznik zużytych danych

PerfMon w Google Play za 9,99 zł

Narzędzie diagnostyczne (Cool Tool).

PerfMon
PerfMon

Narzędzie służące do monitorowania zachowania podzespołów (pamięci, procesora, aplikacji). Co ciekawe statystyki wyświetlane są w czasie rzeczywistym w postaci niewielkich, ruchomych okienek. Można z nich odczytać obciążenie CPU z podziałem na rdzenie, aktualnie zapisywany sektor pamięci, zużycie RAM-u przez aktualnie otwartą aplikację i kilka innych danych.

Program przeznaczony jest dla bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy mają np. problemy z jakąś aplikacją lub deweloperów. Osoby nieinteresujące się działaniem systemu nie znajdą w niej niczego dla siebie.

PerfMon
PerfMon

Okna wyglądają schludnie, a jedyne czego mi w nich brakowało, to opcji zmiany rozmiaru. Maksymalnie otwarte mogą być cztery, z czego każda wyświetla co innego, jednak wszystkie razem zajmują sporo miejsca. Brakuje też funkcji ich personalizacji.

PerfMon nie jest propozycją tanią, ale w określonych przypadkach może być bardzo przydatna. Jej wykonanie stoi na wysokim poziomie i poza niewielkimi brakami w ustawieniach niewiele można jej zarzucić.

[plus]robi co do niej należy

[plus]można przemieszczać okna

[minus]cena

[minus]brak opcji personalizacji okien

Strona 3FPS Meter Roor w Google Play za 3,10 zł

Narzędzie diagnostyczne (Android Tuner). Wymaga Roota.

FPS Meter Root
FPS Meter Root

W dużym skrócie jest to Fraps znany z komputerów na Androida. Po uruchomieniu usługi w wybranym rogu ekranu pokazuje się liczba wskazująca na aktualną liczbę klatek na sekundę. Na PC jest to jeden ze sposobów sprawdzania wydajności podzespołów.

FPS Meter Root
FPS Meter Root

Niestety, w przypadku Androida jest to bardziej skomplikowane, ponieważ zarówno taktowania CPU jak i GPU są zmienne. Na wskazania aplikacji wpływa więc wiele czynników zewnętrznych, które zależą od producenta urządzenia lub użytkownika, jeśli grzebał przy zarządcach. Przez to nawet w przypadku tego samego modelu mogą występować duże rozbieżności. Do tego Android (przynajmniej według wskazań programu) przestaje przeliczać kolejne klatki, jeśli nie musi. Widać to np. na pulpicie, jeśli nic się na nim nie rusza.

FPS Meter Root
FPS Meter Root

Nawet po ustawieniu taktowań procesora na stałe i odpaleniu prostej gierki, wskazania potrafiły się bardzo wahać i przypuszczam, że przyczyną jest też zmienne taktowanie GPU, na które w moim kernelu nie mam wpływu.

FPS Meter Root należy traktować bardziej jako ciekawostkę, ponieważ jego potencjał jest znacznie mniejszy niż w przypadku komputerów. W celu zmierzenia wydajności lepiej jednak wykorzystywać np. NenaMark, który z każdym urządzeniem postępuje zawsze tak samo.

[plus]w określonych przypadkach może być przydatny

Terranova za darmo w Google Play

Elektroniczny katalog (Katalog IKEA).

Terranova
Terranova

Propozycja dla fanów sklepu Terranova. Aplikacja umożliwia zapoznanie się za najnowszą kolekcją lokalu nie wychodząc z domu. Ubrania podzielone są na kategorie (kobiety, mężczyźni, dzieci), a następnie przedstawione na ubranych w nie modelach i modelkach. Jest to efektowny ale niezbyt praktyczny sposób prezentowania ciuchów, tym bardziej, że brakuje jakiegoś katalogu poszczególnych części garderoby. Co się z tym wiąże, nie ma też cen w jakiejkolwiek walucie... Do tego jest jeszcze mapka lokali oraz informacje o projektantach i to by było na tyle.

Terranova
Terranova

Interfejs to zbiór obrazków, które przewija się gestem. Niestety, nie da się ich powiększać, a ich wyświetlania wymagane jest połączenie z Internetem.

Terranova
Terranova

Terranova nie jest nawet katalogiem. To bardziej aplikacja dla osób szukających inspiracji, które chcą uniknąć konieczności szukania ubrań po różnych sklepach, a szkoda, bo spodziewałem się po nim czegoś więcej.

[plus]dużo obrazków

[minus]brak katalogu pojedynczych ubrań

[minus]brak cen

Telefonia internetowa.

EasyCall
EasyCall

Aplikacja jest klientem najpopularniejszego operatora telefonii internetowej w Polsce. Służy do wykonywania oraz odbierania połączeń. Początkowo należy się zarejestrować (imię, email oraz numer kierunkowy). Teoretycznie można też wybrać numer telefonu, ale w moim przypadku wybranie tego pola wyłączało aplikację, a przyporządkowanie nastąpiło automatycznie. Na start użytkownik otrzymuje 80 groszy, co pozwala sprawdzić program. Dzwonić można zarówno na numery stacjonarne, komórkowe oraz wewnątrz sieci (wtedy rozmowa jest darmowa). Cennik połączeń dostępny pod tym adresem. Po wykorzystaniu przysługujących środków należy doładować konto.

EasyCall
EasyCall

Korzystanie z aplikacji to katorga. Spis kontaktów nie da się przewijać, ponieważ program wyświetla osobę, której pole zostało dotknięte w celu przesunięcia listy. Dialer ma na przyciskach litery, ale wybieranie numeru na zasadzie T9 nie działa, więc nie wiem, po co tam są. Wykonywanie połączeń jest bezproblemowe, tak samo jak ich odbieranie. Gorzej, gdy chce się odrzucić połączenie. W takiej sytuacji aplikacja się minimalizuje, a telefon dalej dzwoni. Dopiero po ponownym uruchomieniu aplikacji, która przenosi użytkownika do panelu rejestracji, połączenie zostaje odrzucone. Irytuje też automatycznie wyłączanie cichego trybu w trakcie połączenia przychodzącego. Na koniec wspomnę o niedziałającym odnośniku do funkcji "doładuj".

EasyCall
EasyCall

Wygląd programu jest nieciekawy. Na plus należy zaliczyć fakt, że przyciski są duże i wygodnie się z nich korzysta. Jakość rozmów stoi na przeciętnym poziomie, ale nie mogłem tego sprawdzić dokładnie ze względu na problemy z siecią moich rozmówców. W trakcie korzystania programu po 3G należy pamiętać o wykupieniu pakietów danych.

EasyCall to zdecydowanie najbardziej niedopracowana aplikacja z jaką miałem do czynienia. Tym bardziej to dziwi, ponieważ informację o niej otrzymałem od producenta. Nie wiem czy to wina pracy na Androidzie 4.1 czy może CyanogenModa 10, ale nigdy nie miałem na nim problemów z aplikacjami. Podsumowując - inicjatywa jest dobra, połączenia stosunkowo tanie, ale program nie nadaje się do użytku na co dzień, przynajmniej na razie.

[plus]stosunkowo tanie połączenia, szczególnie za granicę

[plus]dwa numery działające jednocześnie

[minus]niedopracowana

[minus]problemy z odrzucaniem połączeń

[minus]problemy z rejestracją w programie

[minus]wyłącza cichy tryb

Źródło artykułu:WP Komórkomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)