Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego?
Każdy z Was korzysta na co dzień z kilku "(nie)mobilnych" sprzętów - standardowo niech będzie to desktop w domu, laptop w pracy, smartfon w kieszeni i tablet w...plecaku. To co najmniej cztery oddzielne urządzenia, nierzadko każde z nich ma inny system operacyjny z innymi danymi. A gdyby tak, każde z nich zastąpić jednym, uniwersalnym urządzeniem?