Przepis na mobilną fotoedycję: artystyczny portret
Przed Wami pierwsza część nowego fotograficznego cyklu „Przepis na mobilną fotoedycję”. Niczym w książce kucharskiej krok po kroku będę przybliżał Wam tajniki mobilnej postprodukcji zdjęć, którą da się wykonać w całości na ekranie smartfona. Mając w rękach odpowiednie składniki (zdjęcia), narzędzia do przygotowywania potraw (aplikacje) oraz wiedzę na temat ich twórczego wykorzystania, będę pokazywał Wam jak wyczarować konkretne dania – w postaci zapadających w pamięć mobilnych editów. Pozostaje mi mieć nadzieję, że nowy cykl przypadnie Wam do gustu, zachęci do własnych eksperymentów, a być może nawet rozbudzi w Was pasję do mobilnej edycji zdjęć.