The Quest Keeper, czyli dungeon crawl w stylu Crossy Road
Wielkie sukcesy najczęściej sprawiają, że rodzą się mniejsze, które bazują na ich najlepszych cechach. Skutek jest różny: czasem gracze mówią, że gra ma wszystko to, czego poprzednikowi brakowało, a czasem konserwatywnie pozostają przy oryginale mówiąc, że nic go nie zastąpi. Jak ma się sytuacja w najnowszej produkcji Tysona Ibele?